14 kwietnia, 2021

Białostocki SANEPID tłumaczy swoje działania


Od kilku miesięcy akcja #otwieraMy przybiera na sile. Coraz więcej właścicieli lokali gastronomicznych decyduje się na otwarcie swojej działalności. W Białymstoku otwarcie swojej działalności w normalnym trybie (m.in. z serwowaniem posiłków na wynos) ogłosiło kilka przedsiębiorstw. Niestety – zaraz po wznowieniu działania białostocki sanepid przeprowadził spacyfikował działanie tych lokali, wchodząc z policją od zaplecza lokali, z przygotowanymi wcześniej decyzjami o zakazie prowadzenia działalności gospodarczej. Nasza redakcja wystosowała kilka pytań do jednostki Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku – zobacz odpowiedź!

Mimo kolejnych wyroków sądów w Polsce, białostocki Sanepid nie poddaje pod dyskusję legalności działań pracowników. Wręcz przeciwnie – w odpowiedzi stosuje formułę, że otwarte restauracje czy też kluby, bezpośrednio narażają swoich klientów na zagrożenie życia lub zdrowia. W Białymstoku, ze wszystkich lokali, które odwiedzili pracownicy sanepidu, na trzy został nałożony zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Są to dwa kluby taneczne oraz bar – wszystkie mieszczące się w centrum miasta.

Sanepid odpowiada

Przedsiębiorcy, którzy zostali ukarani ów zakazem – w każdym z trzech przypadków – mówią o bezprawnym działaniu służb sanitarnych, polegających na wcześniejszym wyposażeniu pracowników Sanepidu w decyzje o ukaraniu, mimo nie przeprowadzonej jeszcze kontroli. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Białymstoku na nasze pytanie, dlaczego dochodziło do tego typu sytuacji odpowiada tak:

Na okoliczność, gdyby stwierdzono naruszenia z rozporządzenia wskazanego w pkt 2a.,
pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku mieli przygotowaną decyzję
odnośnie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Oczywistym jest, że decydującym o fakcie
wręczenia przedmiotowej decyzji był Protokół z kontroli sporządzony w kontrolowanym lokalu i
stwierdzenie w nim stanu faktycznego świadczącego o naruszeniu zakazów. Wcześniejsze przygotowanie
decyzji było podyktowane tylko i wyłącznie ewentualnością ustalenia stanu zagrożenia zdrowia i życia a
więc koniecznością podjęcia działań w trybie natychmiastowym.

Zobacz również: Zapytaj Sanepid – za nielegalne kontrole zasypują Sanepid pytaniami

Przedsiębiorcy zapowiadają walkę z urzędnikami w sądach. Niektórzy prawnicy mówią nawet o możliwości uzyskania odszkodowania na drodze postępowania cywilnego od pracownika jednostki, nakładającej zakaz. Niestety – wszystko trwa, dlatego na ten moment ich lokale świecą pustkami.

Wszystkie działania białostocka jednostka sanepidu opiera na rozporządzeniu, które prawnicy określają jako niekonstytucyjne. Aby ów działania miały moc prawną powinien być wprowadzony stan nadzwyczajny w całym kraju, lecz w takim przypadku, Skarb Państwa musiał by wypłacić firmom odszkodowania.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *